PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

Biskupi: Zbyt wielu Polaków nie potrafi pić umiarkowanie

Biskupi: Zbyt wielu Polaków nie potrafi pić umiarkowanie Bp Tadeusz Bronakowski, kadr za YouTube
0 0

Brak trzeźwości zagraża wolności narodu - przestrzegł bp Tadeusz Bronakowski we wstępie do Narodowego Programu Trzeźwości. Program, ogłoszony w roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, powstał po ubiegłorocznym Narodowym Kongresie Trzeźwości.

Bp Bronakowski - przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości - zauważył, że w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości wiele uwagi poświęca się wolności, zarówno tej wspólnotowej, jak i indywidualnej. "Rozumiemy, że to wielki dar, a jednocześnie ogromne zobowiązanie. (...) Egzamin z wolności zdawały kolejne pokolenia naszych rodaków: w roku 1920, w 1939, przez cały okres drugiej wojny światowej, w dniach powstania warszawskiego, w latach walki żołnierzy niezłomnych, w kolejnych próbach obalenia komunistycznego reżimu, aż do odrodzenia wolnej Polski w 1989 roku" - przypomniał hierarcha we wstępie do programu.

Podkreślił, że chociaż w historii nie brakuje dowodów na to, że Polacy za wolność są gotowi zapłacić najwyższą cenę, to w ostatnich latach, "gdy nasza wolność jest mniej zagrożona przez siły zewnętrzne, straciliśmy czujność" i "pozwoliliśmy rozprzestrzenić się wewnętrznym zagrożeniom dla wolności Narodu". "Jednym z nich jest brak trzeźwości" - ocenił bp Bronakowski.

Specjaliści, którzy przygotowali Narodowy Program Trzeźwości na polecenie bp. Bronakowskiego, zwrócili uwagę na styl picia alkoholu w naszym kraju. Ich zdaniem, zbyt wielu spośród nas nie potrafi pić umiarkowanie, lecz "kultywuje tzw. północno-wschodni model spożycia z akcentem na upijanie się". "To sprawia, że zakres i ciężar szkód alkoholowych w Polsce jest wyższy niż mógłby być przy podobnym poziomie spożycia +per capita+ występującym w innych krajach. Ukazują to wyraźnie porównania międzynarodowe (np. wskaźniki w Polsce i we Włoszech)" - ocenili.

Wśród najważniejszych szkód braku trzeźwości Polaków wymienili choroby, np. nowotwory, płodowy zespół alkoholowy (FAS) czy śmiertelne zatrucia, wypadki, samobójstwa, zamarznięcia, a także ciężkie naruszenia prawa (w tym zabójstwa, bójki, napady, przemoc domowa), obniżenie wydajności w pracy.

Według ich przewidywań, program powinien potrwać ok. 25 lat, czyli objąć jedno pokolenie, aby utrwaliła się zmiana postaw. "Szczegółowe plany jego realizacji i aktualne priorytety powinny być formułowane corocznie i poddawane systematycznej ocenie" - zaznaczyli autorzy programu.

Wyjaśnili, że program ma polegać przede wszystkim na rozpowszechnianiu wiedzy o szczegółach działania alkoholu i społecznych uwarunkowaniach jego używania oraz budowaniu wystarczającego poparcia społecznego dla rozwiązywania problemów alkoholowych. Skutkiem ma być m.in. "rezygnacja z dominacji +narkotycznego+ używania alkoholu w kulturze życia codziennego" i "realna abstynencja dzieci i młodzieży do 21 roku życia", a także "wykluczenie picia z wielu szczególnie wrażliwych sytuacji (praca zawodowa, kierowanie pojazdami, ciąża i karmienie piersią, opieka nad dziećmi)".

Autorzy programu postulują też ograniczenia dostępności napojów alkoholowych.

Zgodnie z zapowiedzą Biura Prasowego KEP, Narodowy Program Trzeźwości zostanie zaprezentowany w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie w piątek, 16 lutego.

POLECANE

KOMENTARZE: (1)

+ DODAJ KOMENTARZ

wiki 14-02-2018, 07:09:

no biskupi i proboszcze potrafią ..i pić i jeść..to widać bo ich zbiedzonych obliczach