PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

PARTNER SERWISU

Faliński: Unaradawianie produktów w sieciach handlowych to błąd

Faliński: Unaradawianie produktów w sieciach handlowych to błąd Andrzej Faliński
0 0

Unaradawianie produktów w sieciach handlowych to błąd, biorąc pod uwagę, że rynek europejski jest otwarty i następuje przepływ pieniędzy, towarów, oznaczeń. To prawda, że sieci sprzedają niepolskie produkty, ale z drugiej strony, wiele produktów wytworzonych w naszym kraju, pod markami własnymi sieci trafia na rynki całej Europy – mówi w rozmowie z serwisem dlahandlu.pl Andrzej Faliński, niezależny ekspert.

Wiele sieci handlowych nie informuje na etykiecie, gdzie i przez kogo został wyprodukowany towar sprzedawany w sklepie. - Ten problem dotyczy marek własnych sprzedawanych w sieciach handlowych. Każda sieć ma swój system marek własnych i receptury ich produkcji. Jeżeli polska firma nie jest w stanie spełnić warunków sieci lub daje gorszą ofertę niż analogiczna firma na Węgrzech, Słowenii, w Niemczech, to sieć zamawia produkcję tam, bo firma jest transgraniczna - tłumaczy ekspert.

Jak dodaje, sieci handlują jakością po korzystnej cenie i chcą, by cała sława spływała na nich a nie na producentów. - Jest jeszcze trzeci powód. Na rynkach eksportowych takie marki jak Auchan, Tesco, Lidl, Carrefour to marki znane i doceniane. Jeśli na opakowaniu produktu podamy nazwę producenta np. Żywiec, to nic nie powie konsumentowi z Wielkiej Brytanii, a nazwa np. „Golden Line” tak – konsument zna tą nazwę i wie czego się spodziewać po tym produkcie - przyznaje Andrzej Faliński.

Z tego można wywnioskować, że dla polskich producentów sprzedaż pod marką własną sieci to także szansa by zaistnieć na rynku eksportowym, choć - jak przyznaje ekspert - nie buduje to ich własnej marki. 

Więcej na dlahandlu.pl.

POLECANE

KOMENTARZE: (2)

+ DODAJ KOMENTARZ

ges 06-02-2018, 08:08:

Faliński to wieloletni błąd. brak słów. sprzedawczyk.

yyy 26-01-2018, 11:22:

Od pokoleń, każdy europejski kraj wspiera swoich lokalnych producentów w swoich rodzimych sieciach, a że sieci te rozlane są po całym świecie, to i u nas te ich sieci zapchane są ich rodzimymi produktami. Im trzeba to najpierw wytłumaczyć, aby nie unaradawiali swoich produktów w swoich sieciach na pozanarodowych lokalizacjach swoich sklepów - skoro już siedzą bez podatków w naszym kraju, to w zamian niech promują nasze marki. Unarodowiona polska marka z jakością udokumentowaną na poziomie ponadnarodowym, jest bardzo dobrym kierunkiem jej rozwoju i nawet ta nic nie mówiąca, po wypróbowaniu produktu przez konsumenta, zacznie przemawiać wykładniczo pod warunkiem, że konsument taką możliwość dostanie, a to już takie proste u nas nie jest i nad tym należałoby pochylić się, bo jest to realny problem, a nie nad nieunaradawianiem marek.