PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

PARTNER SERWISU

Przewodnicząca Solidarności Tesco: Pracowników należy słuchać

Przewodnicząca Solidarności Tesco: Pracowników należy słuchać fot. shutterstock
0 0

O największych bolączkach Tesco oraz zmianach na polskim rynku handlu detalicznego - serwis www.dlahandlu.pl rozmawia z Elżbietą Jakubowską, przewodniczącą “Solidarności Tesco”.

Od kiedy Solidarność działa przy Tesco? Jaki był impuls do utworzenia związku zawodowego?

Związek powstał w 2001 roku, a założycielom przyświecała intencja poprawy warunków pracy i wynagrodzeń dla pracowników. Powstał także dlatego, że pracownicy wyrazili takie oczekiwanie - ludzie chcieli, by w firmie działała organizacja, która będzie ich reprezentowała przed zarządem.

W pewnym sensie tak. Kiedy Tesco weszło do Polski w kraju panowało duże bezrobocie, a ludzie zabiegali o pracę w handlu. I rzeczywiście, warunki oferowane w tamtym czasie przez Tesco były zadowalające. Ale z czasem coś zaczęło się psuć. Zarobki przestały wystarczać na godziwe życie. Stąd pomysł, aby założyć związek zawodowy i ubiegać się o poprawę sytuacji zatrudnionych w sieci.

Jak przebiegała współpraca na linii związkowcy-zarząd?

Rozmowy o pieniądzach nigdy nie są łatwe. Zarząd nie chciał się zgodzić na sytuację, w której pracownicy w jakikolwiek sposób ingerują w wysokość wynagrodzenia. Ale związkowcy mieli swoje sukcesy. Jeśli dobrze pamiętam, pierwszy sukces był w 2007 roku, udało się wywalczyć 300 zł podwyżki. To był ,,zastrzyk” dla pracowników. Kolejnym sukcesem było zrównanie grup płacowych w całej Polsce i około 10 procentowa podwyżka dla najniżej zarabiających. Związkowcy walczyli także o poprawę warunków socjalnych, na tym polu także wiele udało się zdziałać.

Jakie były pierwsze symptomy, że w Tesco, mówiąc kolokwialnie, dzieje się źle?

W mojej ocenie pierwsze sygnały wskazujące na to, że firma nie idzie właściwą droga, pojawiły się jeszcze przed 2014 rokiem. Sieć położyła zbyt duży nacisk na procedury i planogramy, a nie na zapewnienie towaru na półkach, a co za tym idzie efektywny handel. Pracownicy sklepów i ich kierownicy ugrzęźli w papierologii. Na działania marketingowe, takie jak oznaczenia produktów, wydano w tym czasie wiele pieniędzy, w naszej ocenie nie przełożyło się to na sprzedaż. W rozmowach z ówczesnym zarządem wskazywaliśmy obszary, które naszym zadaniem zostały przeinwestowane. Później zarząd doszedł do takiej samej refleksji.

Więcej czytaj w serwisie www.dlahandlu.pl.

POLECANE

KOMENTARZE: (2)

+ DODAJ KOMENTARZ

a ja myślę inaczej 16-02-2018, 22:40:

To jest zastanawiające, że w media w ogóle nie są zainteresowane zdaniem pracowników zrzeszonych w innych niż Solidarność związkach zawodowych.
Solidarność nie jest jedynym związkiem i na pewno nie jedynym słusznym. Tak w Polsce, jak i w Tesco! Lansowanie jednego związku jest stronnicze i nieuczciwe wobec czytelników. Wielki wstyd panie i panowie dziennikarze!

zdziwiony 15-02-2018, 10:00:

Pracowników należy wysłuchać a nie słuchać. Pracownik nie powinien droga Przewodnicząca rządzić firmą.