PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

Czas na herbatę, czyli skąd się wzięła tradycja five o’clock

Czas na herbatę, czyli skąd się wzięła tradycja five o’clock fot. materiały prasowe
0 0

„Five o’ clock”, czyli godzina 17.00, to według Brytyjczyków najlepszy moment na chwilę przerwy ze lekką przekąską i filiżanką herbaty. Marka Ahmad Tea London przybliża historię związaną z popularnym „tea time”.

Wszystko zaczęło się w XIX wieku, a trend na popołudniową herbatę najprawdopodobniej zapoczątkowała księżna Anna Bedford. W Wielkiej Brytanii jadano zazwyczaj 3 posiłki – rano śniadanie, w południe lunch, wieczorem obiad. Pomiędzy nimi wielu ludzi odczuwało burczenie w brzuchu, jednak tych z niższej warstwy społecznej, często nie było stać na dodatkowe jedzenie, a tym, którzy żyli na salonach, nie wypadało zaglądać do kuchni i podjadać. Księżna Anna jednak nie wytrzymywała i po kryjomu nakazywała służbie przynosić do swojego pokoju drobne przekąski, ciastka oraz herbatę. Gdy odkryto jej tajemnicę, wbrew wcześniejszym obawom, nikt nie śmiał się ze słabości księżnej, lecz przeciwnie - uznano to za pretekst do przerwy i spotkania towarzyskiego.

W ten sposób rozwinął się trend, głównie wśród kobiet, na „podwieczorkowe” rozmowy. Na salonach pani domu prosiła obsługę o przygotowanie wyszukanej zastawy i zaparzanie innej niż zwykle herbaty. Wśród ludzi pracujących był to po prostu czas na przerwę. „Five o’clock” stało się też jedną z pierwszych oznak kobiecej swobody, ponieważ pozwalało damom zdjąć ciasny gorset i założyć luźną kreację, która na pierwszy rzut oka przypominała koszulę nocną, ale była suknią o wiele bardziej zdobioną falbanami i koronkami.

Choć współcześnie trend picia herbaty o konkretnej godzinie nie jest aż tak popularny, to w tamtych czasach przyczynił się do rozwoju sympatii do tego napoju wśród Brytyjczyków. 

POLECANE

KOMENTARZE

+ DODAJ KOMENTARZ

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!