PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Comarch - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu www.nagel-group.com - partner portalu sniezka - partner portalu

PARTNERZY SERWISU

"Polskie Mięso": Zakazanie uboju rytualnego to wyrzucenie 2 mld zł z polskiego eksportu

"Polskie Mięso": Zakazanie uboju rytualnego to wyrzucenie 2 mld zł z polskiego eksportu Witold Choiński, prezes zarządu Związku "Polskie Mięso", fot. mat. pras.
0 0

- Przez wiele lat rząd mówił rolnikom, że powinni wchodzić w hodowlę bydła, ponieważ wołowina jest jednym ze stabilniejszych obszarów rynku. W związku z ASF powstał nawet specjalny projekt, który zakłada, że rolnik, który zrezygnuje z hodowli świń na obszarze zagrożonym ASF, dostanie dofinansowanie hodowli bydła mięsnego, m.in. na zakup stada matecznego - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Witold Choiński, prezes zarządu Związku "Polskie Mięso",

W ocenie Witolda Choińskiego, prezesa zarządu Związku „Polskie Mięso”, gdyby zakaz uboju na potrzeby religijne  wszedł w życie w proponowanym przez posłów brzmieniu, wiele pracy wykonanej w Polsce na rzecz rozwoju rynku mięsa wołowego i drobiowego, poszłoby na marne.

- Przez wiele lat rząd mówił rolnikom, że powinni wchodzić w hodowlę bydła, ponieważ wołowina jest jednym ze stabilniejszych obszarów rynku. W związku z ASF powstał nawet specjalny projekt, który zakłada, że rolnik, który zrezygnuje z hodowli świń na obszarze zagrożonym ASF, dostanie dofinansowanie hodowli bydła mięsnego, m.in. na zakup stada matecznego. Ubój  jest dopuszczony na potrzeby religijne, rozwija się dynamicznie zarówno w przypadku wołowiny, jak i drobiu. Lekko licząc, wprowadzenie zakazu byłoby wyrzuceniem ok. 2 mld zł  z polskiego eksportu – dodał.

Choiński wskazuje, że, choć rynki bliskowschodnie zaczynają się otwierać na polskie mięso, gdyby zostały zamknięte w tej chwili, powrót na nie byłby już bardzo ciężki.

- Stracą na tym przede wszystkim rolnicy, ponieważ uderzy to bezpośrednio w cenę wołowiny na polskim rynku. Strata może wynieść nawet 2 zł na kilogramie. Uważam, że każda inicjatywa jest dobra dopóki nie uderza bezpośrednio w jakąś grupę społeczną. Miałem już kilkanaście telefonów od rolników, którzy wzięli kredyty, zainwestowali w hodowlę bydła i muszą to teraz spłacać. Boją się, że jeśli te przepisy wejdą w życie, pójdą z torbami. W efekcie zbankrutuje nie tylko cześć przemysłu, ale właśnie rolnicy – dodał.

Witold Choiński przekonuje, że zmiana przepisów w sprawie uboju na potrzeby religijne uderzy przede wszystkim w małe i średnie polskie firmy, ponieważ to one specjalizują się w produkcji mięsa w systemach halal i koszer.

- Jest to nisza, w którą duże firmy nie chcą wchodzić. Takich zakładów jest mnóstwo i one sobie bez tego nie poradzą. Zainwestowały pieniądze, poświęciły lata na inwestycje w dostosowanie zakładu, zdobycie kontaktów i ich utrzymanie, mnóstwo wyjazdów, które temu towarzyszą, inwestycji, kredytów – dodaje.

NASTĘPNA STRONA

POLECANE

KOMENTARZE: (4)

+ DODAJ KOMENTARZ

modus 10-12-2017, 17:53:

TEN CHOJNSKI powinien się iść leczyć do PSYCHIATRY I NIEMA ZGODY NA MORDOWANIE ZWIERZĄT W UBOJU RYTUALYM TO DRAŃSTWO POWINNO BYĆ JUŻ DAWNO ZAKAZANE

Obserwator 09-12-2017, 18:38:

Poseł Ajchler powiedział że jego syn chciał zainwestować w taka produkcje ale w wyniku decyzji gminy nie uzyskał pozwolenia.
Wniosek: problem społeczny o który jest ponoć najważniejszym powodem złożenia projektu ustawy jest rozwiązywany na poziomie lakalnym.
Argumentacja posła Czabańskiego wprowadza ludzi w błąd. Próba przepchnięca tej ustawy ma drugie dno.

Waldi 08-12-2017, 09:33:

Jak podaje w środę "Gazeta Polska" - niektórzy właściciele ferm hodują zwierzęta niezgodne z uzyskanymi zezwoleniami, a liczba zatrudnionych w fermach osób i wysokość odprowadzanych przez firmy podatków są niejasne.
Przykładem podawanym przez "GP" może być ferma we wsi Kotowskie. W 2014 r. starosta ostrzeszowski udzielił pozwolenia na budowę w tej miejscowości "40 wiat inwentarskich do hodowli królików z infrastrukturą". Inwestorem był zamieszkały w pobliskiej miejscowości Przemysław G. - informuje "Gazeta".
Inwestor mimo zgody na hodowlę na tym terenie królików - zasiedlił fermę norkami.