PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

PARTNER SERWISU

Sejm: Politycy, branża i ekolodzy rozmawiali o przyszłości ferm wielkoprzemysłowych w Polsce

Sejm: Politycy, branża i ekolodzy rozmawiali o przyszłości ferm wielkoprzemysłowych w Polsce fot. shutterstock
0 0

Fermy wielkoprzemysłowe powodują niebezpieczne dla zdrowia skażenia środowiska i są uciążliwe dla osób zamieszkujących w ich okolicy - przekonywali uczestnicy konferencji organizowanej w Sejmie.

Konferencję "Polskie społeczeństwo w obliczu ekspansji ferm przemysłowych" zorganizowała Koalicja Społeczna "STOP Fermom" oraz poseł Jarosław Sachajko (Kukiz'15). Polityk zwrócił uwagę na potrzebę wspierania produkcji żywności w polskich gospodarstwach rolnych. "Rolnicy oczekują latami na pozwolenie na budowę, rozbudowę swoich budynków inwestorskich, czego nie ma przy dużych, korporacyjnych fermach" - powiedział.

Marta Korzeniak z koalicji społecznej Stop Fermom przekonywała, że ekspansja ferm powoduje olbrzymie skażenia środowiska i wpływa na standard życia osób mieszkających w ich pobliżu. "Rozwój tego biznesu, ferm wysokoprzemysłowych przyjął bardzo wysokie tempo, niestety nie nadążają za tym tempem zmiany legislacyjne" - oceniła.

Uczestnicy spotkania podkreślali negatywny wpływ ferm wielkoprzemysłowych na środowisko i zdrowie okolicznych mieszkańców. Dr n. biol. Anicenta Bubak zwracała uwagę m.in. na zanieczyszczenia amoniakiem pochodzące z ferm. Jak mówiła, powoduje on choroby układu oddechowego i układu krążenia. Podkreślała, że odór z ferm jest uciążliwy dla mieszkańców - nie mogą spacerować, suszyć prania na zewnątrz domu czy wietrzyć mieszkań.

Specjalista ochrony środowiska Piotr Kwiatkowski opisywał wpływ ferm wielkoprzemysłowych na środowisko, podkreślał m.in. ich szkodliwe oddziaływanie na wody powierzchniowe i podziemne. Zwracał też uwagę, że małe fermy nie są w stanie produkować mięsa tak tanio, jak wielkoprzemysłowe i w efekcie są wypierane z rynku. "Czy jesteśmy skazani na fermy przemysłowe? Pewnie tak, ale to nie znaczy, że możemy zezwalać na rzeczy, na które zezwalać nie wolno" - podsumował.

Jacek Piechocki, który od kilkunastu lat prowadzi gospodarstwo rolne, ocenił, że fermy przemysłowe są dużym zagrożeniem dla rodzinnych gospodarstw rolnych. Wskazywał, że fermy stosują duże ilości antybiotyków, kontrole weterynaryjne nie są dostatecznie dokładne, a cierpienie zwierząt jest tam codziennością. Powiedział, że na fermach "rezygnuje się z zabiegów i środków hodowli służących dobremu samopoczuciu zwierząt, ich komfortowi czy spełnieniu potrzeb behawioralnych".

Prezes Ogólnopolskiego Związku Producentów Drobiu POLDRÓB Włodzimierz Bartkowski przypomniał, że Polska jest czołowym producentem drobiu w Europie. "Tak naprawdę staramy się wszystko (...) robić najlepiej jak tylko potrafimy, zgodnie z przepisami" - zapewnił. Apelował, by przypadków ferm, w których łamane jest prawo, nie przenosić na ocenę całej branży.

NASTĘPNA STRONA

POLECANE

KOMENTARZE: (2)

+ DODAJ KOMENTARZ

Obserwator 16-04-2018, 06:53:

Ustawa o ochronie ma tym ekoterrorystom zapewnić setki milionów złotych. Viva w 2017 r miała 11mln.

Xyz 10-04-2018, 23:25:

Organizacjami ekologicznymi powinna sie zainteresowac CBA i ABW, inaczej wykończą Polskie firmy z rodzinym kapitalem, pozniej przyjda niemcy czy francuzi i wykupia za bezcen