PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

PARTNER SERWISU

Bajko, Spomlek: Jedyny realny rynek konsumencki, gdzie istniała silna polska marka, to Rosja (wywiad)

Bajko, Spomlek: Jedyny realny rynek konsumencki, gdzie istniała silna polska marka, to Rosja (wywiad) Edward Bajko /fot. PTWP
0 0

- Do czasu embarga polska żywność w rosyjskich miastach miała potężną markę. Nasze sery długo dojrzewające, a szczególnie sztandarowa marka Radamer były bardziej popularne i cenione w Moskwie niż w Warszawie - wspomina w rozmowie z WNP.PL prezes spółdzielni mleczarskiej Spomlek Edward Bajko.

Do jakich krajów eksportujecie?

Edward Bajko, prezes spółdzielni mleczarskiej Spomlek: - Do bardzo wielu. Klientów biznesowych na proszki, koncentraty białek i tzw. permeat mamy w Europie, Chinach, Wietnamie. Właściwie na całym świecie poza Australią, Nową Zelandią i USA, bo te kraje same eksportują, a ciężko wozić drewno do lasu.

Sery także sprzedajemy do wielu krajów, a szczególne miejsce zajmuje Dania. Tam wprowadziliśmy z sukcesem sery pod naszą marką Bursztyn do jednej z większych sieci. Nie jest to żaden produkt no-name, tylko polski ser cieszący się bardzo dużym powodzeniem. (...)

To brzmi jak biznes o prawdziwie globalnym zasięgu.

- Globalny zasięg tak, ale nie globalna marka. Polskie marki nie są powszechnie znane. Nazwanie ich globalnymi byłoby objawem megalomanii. Przeciwnie - na chińskim rynku zdarzyła się próba sprzedaży polskiego mleka UHT pod marką udającą mleko niemieckie. Z biznesowego punktu widzenia, zwłaszcza krótkookresowo, taka decyzja jest racjonalna, bo Chińczycy ogólnie cenią europejskie produkty, ale niemieckie widocznie bardziej. To dowód na to, że powszechnej, pozytywnie odbieranej marki "made in Poland" po prostu nie ma.

Czasem czytam artykuły, w których ekscytujemy się, że właśnie wyeksportowano kilkaset tysięcy lub nawet kilka milionów litrów mleka UHT, ale ta skala, biorąc pod uwagę wielkość rynku, jest żadna. Więcej tu propagandy niż rzeczywistych sukcesów.

A co z bliższymi krajami? Możemy się pochwalić ekologicznymi uprawami, agrobiznesem?

- Prawdziwie ekologiczna polska produkcja to kompletny margines produkcji rolnej. Większość przetwórców chwali się w materiałach marketingowych, że pozyskuje surowiec z ekologicznych terenów, ale Polska przecież nie jest już krajem nieuprzemysłowionym. Nie jest też tak postrzegana na świecie. Staramy się, i słusznie, żeby Polska miała wizerunek kraju rozwiniętego, więc nie oczekujmy, że ktoś uwierzy w szczęśliwe krówki pasące się na polskiej ukwieconej łące i dojone ręcznie przez jasnowłose Słowianki.

Polskie produkty, w tym nasze, najczęściej są na półkach zachodnich sklepów pod markami międzynarodowych sieci handlowych. Można kupić polskie produkty mleczarskie w wielu europejskich krajach pod marką np. Lidla i można się doczytać, że produkt jest z Polski, ale nie jest to ani specjalnie akcentowane, ani odbierane przez konsumentów jako dodatkowy atut.

NASTĘPNA STRONA

POLECANE

KOMENTARZE: (1)

+ DODAJ KOMENTARZ

nowy 16-05-2018, 21:51:

BARDZO TRAFNY ATYKUŁ