PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

Bakalland na EEC 2018: Polskie firmy spożywcze mają możliwości konkurować z koncernami

Bakalland na EEC 2018: Polskie firmy spożywcze mają możliwości konkurować z koncernami Marek Moczulski /fot. PTWP
0 0

- Polskie firmy spożywcze mają szanse i możliwości realnego konkurowania z zachodnimi koncernami. Ważne jest aby dobrze dobierały pracowników – powiedział Marek Moczulski, prezes zarządu Grupy Bakalland podczas debaty pt. „Trzecia dekada budowy polskiego biznesu spożywczego – sukcesy i wyzwania” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

- Polski biznes w obecnej formie powstawał w ciągu ostatnich trzech dekad. Pierwszym okresem były lata dziewięćdziesiąte, które były czasem niesłychanego chaosu, ale i odwagi. Z tego chaosu zaczęły wyłaniać się pierwsze poważne firmy.

Jak mówił, drugim okresem były umownie lata 1999-2009.

- Był to etap tworzenia mocy produkcyjnych przez firmy polskie. W tym czasie zniknęła luka technologiczna pomiędzy polskimi firmami a zachodnimi koncernami spożywczymi. Tej luki dzisiaj nie ma. Obecnie wiele przedsiębiorstw ma większe moce produkcyjne niż możliwości sprzedażowe – zauważył Marek Moczulski.

Trzeci etap, w jego ocenie, jeszcze się nie zakończył. - Mamy teraz kolejny, ogromny skok technologiczny polegający na tzw. 'end-line equipment'. Pełna automatyzacja w pakowaniu, magazynach staje się codziennością – ocenia.

W jego mniemaniu, polskie firmy spożywcze mają szanse i możliwości realnego konkurowania z zachodnimi koncernami. Na potwierdzenie tego przytaczał przykłady firmy Łowicz czy Mieszko, które skutecznie wypromowały nowe produkty w swoich kategoriach i wygrały konkurencje z zachodnimi odpowiednikami, które początkowo miały bardzo silne udziały w rynku.

- Musimy pamiętać, że najważniejszy jest sam produkt. Promocja, miejsce na półce, opakowanie to tylko otoczka samego produktu. Te dodatkowe elementy są ważne, ale to produkt jest najważniejszy – podkreślał prezes Bakallandu.

Uważa, że polskie firmy muszą być silne na polskim rynku. - Gdy będą mocne u siebie, mogą myśleć o zdobywaniu rynku regionalnego, rozumianego jako Europa Środkowo-Wschodnia. Dopiero dalszym krokiem jest rynek europejski i globalny. Wiele naszych przedsiębiorstw już ma mocną pozycję na rynku regionalnym: Czechy, Słowacja.  – dodał.

Zaznaczył, że świat zmienia się w błyskawicznym tempie. - Zmienia się sposób żywienia, sposób życia – to szansa dla polskich firm. Jeśli odpowiednio wyczują te zmiany, to mają szansę być tymi pierwszymi – uważa Marek Moczulski.

W części dyskusji poświęconej sukcesji Moczulski przyznał, że jeśli ktoś budował firmę od zera to - jak w piosence - bywa, że trudno się rozstać.

- Bakalland był przykładem udanego przekazania firmy przez właściciela osobie z zewnątrz przy jednoczesnym pozostawieniu sobie wpływu poprzez udziały i radę nadzorczą. 6 temu chciałem kupić Bakalland od Mariana Owerki. Nie udało się. Zaproponował mi czy nie pomógłbym mu trochę w radzie nadzorczej. Zaczęliśmy współpracować, docierać się, uzgodniliśmy cele, zasady ładu korporacyjnego, po czym zostałem "zdegradowany" na funkcję prezesa zarządu z przewodniczącego rady nadzorczej i to z korzyścią dla nas obydwu. Pan Owerko może robić inne biznesy, ja koncentruję się tylko na Bakallandzie - dodał.

POLECANE

KOMENTARZE: (2)

+ DODAJ KOMENTARZ

Agat 17-05-2018, 17:29:

Pan Prezes opowiada truizmy. Nie jest nowatorska strategia umocnienia na rynku lokalnym i próby ekspansji na kraje ościenne. Pytaniem jest jak dotrzeć do naszego zachodniego sąsiada na rynek dojrzały

J 16-05-2018, 10:02:

A pamięta Pan Prezes jak masowo zwolnili się bardzo dobrzy pracownicy obsługujący rynek nowoczesny? Zawsze oni robili plany, a teraz jesteście w d...