PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

Graal: Konsumenci mogą nie wrócić do łososia nawet jeśli jego ceny spadną

Graal: Konsumenci mogą nie wrócić do łososia nawet jeśli jego ceny spadną Bogusław Kowalski, prezes zarządu Graal SA, fot. Paweł Pawłowski
0 0

- Z powodu wysokich cen konsumpcja łososia niewątpliwie spadła. Najbardziej w Europie, bo już w USA nieco mniej, a przyrosty notowane są w Azji, choć tam łosoś do tej pory nie był aż tak popularny. Istnieje pewne ryzyko, że wraz ze spadkiem cen konsumpcja może nie wzrosnąć - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Bogusław Kowalski, prezes zarządu Graal SA.

Bogusław Kowalski przypomina, że w całym 2016 roku przetwórcy borykali się z wysokimi cenami łososia.

- Sytuacja ta ma miejsce od listopada 2015, kiedy to ceny poszybowały znacząco w górę, momentami nawet o sto procent. 2016 nie był więc najlepszym rokiem dla firm zajmujących się przetwarzaniem łososia. W 2017 roku do sierpnia, września ceny też były dosyć wysokie. Ostatnio trochę spadły, ale na razie trudno powiedzieć czy jest to stały trend czy koniunktura. We wrześniu 2016 roku ceny łososia także spadły, ale potem odbiły się ponownie do wysokich pozycji. Trudno powiedzieć jak będzie dalej. Widziałem wiele prognoz na ten temat przygotowanych przez renomowane firmy, a potem okazywało się, że rzeczywistość była wręcz odwrotna - przyznaje.

Prezes Graala przyznaje, że tak długotrwały wzrost cen łososia może spowodować, że konsumenci na trwałe odwrócą się od tej ryby i nie powrócą do niej nawet po spadku cen.

- Z powodu wysokich cen konsumpcja łososia niewątpliwie spadła. Najbardziej w Europie, bo już w USA nieco mniej, a przyrosty notowane są w Azji, choć tam łosoś do tej pory nie był aż tak popularny. Istnieje pewne ryzyko, że wraz ze spadkiem cen, konsumpcja może nie wzrosnąć. Optymizmem nie napawa przykład rynku tuńczyka. Cztery lata temu ceny tej ryby poszybowały z 1400 do 2400 dolarów za tonę i utrzymywały się na tym poziomie przez dłuższy czas. Już po spadku ceny surowców, pomimo usilnych starań, wzrost konsumpcji nie następował. Konsumenci przerzucili się na inne formy żywienia, inne źródła białka, odzwyczaili się od tego produktu i trudno było im do niego wrócić. Taki stan rzeczy utrzymuje się do dzisiaj. Konsumpcja tuńczyka powoli rośnie, ale daleko jej do poprzedniego poziomu. Dlatego, pomimo że mam nadzieję, że spożycie łososia wzrośnie, to dostrzegam też pewne zagrożenia - mówi Kowalski.

POLECANE

KOMENTARZE: (6)

+ DODAJ KOMENTARZ

Pani Łososiowa 06-02-2018, 09:06:

To Ty nie wiesz na jakiej zasadzie i za ile robi się tu wywiady ?? :) :)

Pan łosoś 03-02-2018, 18:54:

Czy Pan Bogusław Kowalski jest jedynym ekspertem w temacie ryb ????? Od kilku miesięcy jest tylko On - płci Wam za reklamę ???

konsument 31-01-2018, 12:21:

To teraz Graal będzie musiał zasypać dziurę po łososiu.
Coś czuję, że będzie ciekawie w tradycyjnym :)