PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

Eurozłoty w przyszłym tygodniu w okolicach 4,17

0 0

Złoty w przyszłym tygodniu pozostanie stabilny lub minimalnie się osłabi, jeżeli dane o PKB z Chin będą gorsze rdr. Rentowności zwyżkują po danych z USA - oceniają eksperci.

"Dziś eurozłoty pozostaje stabilny w okolicach 4,17 (...). Widać wyraźnie, że - po tym jak na początku roku uderzyliśmy w okolice 4,14 - eurozłoty sprawia wrażenie, jakby dołki kursu miał już raczej za sobą" - powiedział PAP Biznes Jarosław Kosaty, strateg rynku walutowego z PKO BP.

Według eksperta, czwartkowe minutes EBC były dość jastrzębie i wyraźnie rysowały perspektywę zakończenia ekspansji ilościowej w 2018 r., co spowodowało wzrost kursu eurodolara.

"Zwykle jest tak, że jak eurodolar rośnie, to złoty powinien umacniać się wobec euro i wobec dolara. Natomiast dziś kurs złotego nie umocnił się, pomimo tych dobrych informacji ze strefy euro. Wczoraj się troszeczkę umocnił, ale dziś nie widać kontynuacji, mimo że widać ją na kursie eurodolara" - dodał.

Zdaniem Kosatego, złoty w przyszłym tygodniu pozostanie stabilny lub minimalnie się osłabi, jeżeli PKB z Chin będzie słabsze rdr, co zwykle pogarsza sentyment wobec walut rynków wschodzących.

"Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jednak to, że będziemy fluktuować w okolicach poziomu 4,17" - powiedział.

Zdaniem eksperta, wobec gołębiego nastawienia RPP, seria danych z Polski w przyszłym tygodniu może mieć mniejsze znaczenie dla złotego. Polska waluta pozostanie w przyszłym tygodniu pod wpływem czynników globalnych, a w związku z ubogim kalendarzem publikacji danych na świecie, potencjał do zmiany kursu eurozłotego wydaje się być niewielki.

RENTOWNOŚCI W GÓRĘ PO DANYCH Z USA

"Wczoraj na polskim rynku długu była korekta i dziś miało miejsce wyraźne odbicie. Teraz dane amerykańskie wyszły dobre, więc w ślad za rynkami bazowymi rentowności na świecie poruszają się lekko w górę. U nas też jest mała wyprzedaż, ale i tak dziś jesteśmy wyżej niż wczoraj" - powiedział PAP Biznes Mateusz Milewski, diler SPW z mBanku.

Ceny konsumpcyjne (CPI - consumer price index) w USA w grudniu 2017 r. wzrosły o 0,1 proc. w ujęciu mdm, a rdr wzrosły o 2,1 proc. - podał amerykański Departament Pracy w komunikacie.

Inflacja bazowa, czyli wskaźnik, który nie uwzględnia cen paliw i żywności wyniosła 0,3 proc. mdm i 1,8 proc. rdr. Rynek spodziewał się, że wskaźnik CPI wzrośnie o 0,1 proc. mdm, a rdr wzrośnie o 2,1 proc. W ujęciu bazowym oczekiwano 0,2 proc. mdm i 1,7 proc. rdr.

"Najważniejszym poziomem dla całego świata jest (rentowność - PAP) Treasuries na poziomie 2,63 proc. Jeżeli będziemy przebijać tę rentowność, to pewnie pojawi się - może nie panika - ale wyprzedaż na rynkach. Jeżeli to przełamiemy, to pewnie u nas rentowności pójdą w górę" - powiedział Milewski.

"Ale jak na razie ten poziom się broni. Pewnie znów odbijemy się od 2,60 proc. i nastąpi powrót do niższych rentowności" - dodał.

Po godz. 16.00 rentowność 10-letnich obligacji amerykańskich rośnie o 4 pb. do 2,569 proc.

POLECANE

KOMENTARZE

+ DODAJ KOMENTARZ

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!