PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

Mikroprzetwórca spożywczy: Zmagamy się z coraz większą liczbą wyzwań i barier rozwoju

Mikroprzetwórca spożywczy: Zmagamy się z coraz większą liczbą wyzwań i barier rozwoju fot. shutterstock.com
0 0

Przepisy dotyczące znakowania żywności, trudność w pozyskaniu środków z UE, zatrudnianie pracowników – to główne wyzwania i problemy polskich mikroprzetwórców rolnych i niedużych gospodarstw – także tych ekologicznych. Opowiada o nich w rozmowie z portalspozywczy.pl, Józef Frydryk, właściciel spółki Pro Natura z Wałcza.

Zdaniem Józefa Frydryka, główne problemy mikroprzetwórców wynikają z nowych przepisów dotyczących etykietowania żywności, które weszły w życie w grudniu 2017 roku. - Oprócz takich szczegółów jak wielkość i grubość czcionki na opakowaniu, kolor loga „eko”, zmorą producentów jest kolejność i wielkość wartości odżywczych. Przy małych partiach produkcyjnych mikroproducent kupuje surowiec u różnych rolników. Różne też są więc parametry tych surowców. Nawet u tego samego rolnika surowce mogą mieć inne wartości. Uzależnione to jest od gleby, terminu zbiorów czy warunków klimatycznych – tłumaczy.

I dodaje, że badanie każdej nowej dostawy to koszt 2-3 tys. zł, więc przy małych partiach jest to kompletnie nieopłacalne. Dodatkowo – jak zaznacza – na każdą partię trzeba by wydrukować nowe etykiety.

Te przepisy utrudniają także życie rolnikom. Jeśli chcą oni sprzedawać produkty w gospodarstwach, wszystko jest ok, ale jeśli zgłosi się do nich sklep z propozycją dostaw, muszą posiadać etykietę z zawartością substancji odżywczych. To zabija przedsiębiorczość!– mówi Józef Frydryk. I tłumaczy, że często słychać głosy z inspekcji handlowych, że żywność jest zafałszowana, ponieważ na etykietach umieszczono inną zawartość substancji odżywczych niż to ma miejsce w rzeczywistości. To z kolei godzi w wizerunek żywności lokalnej, ekologicznej.

- Walczymy o preferencyjne warunki dla mikroprzetwórców. Stowarzyszenie Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi "Ekoland", do którego należymy, wysłało w tej sprawie pismo do ministra rolnictwa. Proponujemy rozszerzenie tolerancji dotyczącej zawartości składników odżywczych dla mikroprzedsiębiorców – np. zatrudniających nie więcej niż 5 osób lub osiągających nie więcej niż 2 mln zł obrotu rocznego, lub zajmujących się produkcją niszową, marginalną - mówi.

Kolejnym problemem, z którym borykają się mikroprzedsiębiorcy, są trudności w pozyskaniu środków unijnych.

- W Bawarii, Austrii czy Szwajcarii, przy gospodarstwach działają małe przetwórnie. Rolnicy, mikroproducenci którzy np. mają kilka krów w hodowli eko lub prawie na własnych paszach, zamiast sprzedawać do tradycyjnego skupu, przetwarzają je na ser czy masło. Powstaje wiele lokalnych zakładów, które można zwiedzać, kwietnie agroturystyka. W Polsce bardzo ciężko jest otrzymać dotacje na mikro-działalność. Niby jest działanie 4.2, ale sporządzenie odpowiedniego wniosku samemu jest prawie niewykonalne, a skorzystanie z usług firm doradczych to wydatki rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Małych rolników / przetwórców  po prostu na to nie stać – tłumaczy Józef Frydryk.

NASTĘPNA STRONA

POLECANE

KOMENTARZE

+ DODAJ KOMENTARZ

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!