PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

O zagrożeniach w transporcie drogowym i morskim mówi prezes firmy Nautiqus

O zagrożeniach w transporcie drogowym i morskim mówi prezes firmy Nautiqus Dominik Popiel, prezes Nautiqus
0 0

Polskie firmy transportowe odpowiadają za blisko 25 proc. wszystkich realizowanych drogowych przewozów międzynarodowych na rynku unijnym. To bardzo dobra wiadomość nie tylko dla nich samych ale również dla budżetu Państwa, w którym udział sektora usług transportu i logistyki wzrósł do 6,5% PKB i ciągle rośnie. Branża jest jednak ofiarą swojego sukcesu - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Dominik Popiel, prezes Nautiqus.

Zwraca uwagę, że branża boryka się z ogromnymi brakami kadrowymi. Obecnie ocenia się ilość wakatów dla zawodowych kierowców na 100 tys. - W kraju brak jest wyspecjalizowanych szkół czy kursów szkolących kierowców a jednocześnie coraz mniej chętnych do pracy w tym zawodzie. Pomimo relatywnie dobrych zarobków nie każdy chce być swoistym ‘lądowym marynarzem’ będącym w domu ‘od święta’. Dlatego pracodawcy sięgają po pracowników z Ukrainy czy Białorusi – mówi Dominik Popiel.

Dodatkowo zauważa, iż od kilku lat obserwujemy wzmożone działania legislacyjne kolejnych krajów UE mające na celu ochronę własnej branży transportowej. Wiele mówi się o płacy minimalnej ale tak naprawdę przede wszystkim uciążliwa jest biurokracja i procedury jakie muszą spełniać przewoźnicy chcąc realizować usługi na terenie danego kraju. -Jakkolwiek działania te mają na celu utrudnienie prowadzenia działalności obcym (w tym polskim) firmom to nie wydaje się aby miały doprowadzić do zmniejszenia udziału naszej branży transportowej na unijnym rynku a jedynie wzrost kosztów, który przełoży się w efekcie na rosnące stawki frachtu dla naszych klientów – mówi prezes Nautiqus.

Odnosi się także do zagrożeń związanych z transportem morskim. - Niebezpieczne zjawisko obserwujemy na morskim rynku frachtowym. Od wielu lat armatorzy prowadzą wojnę cenową, której skutkiem jest ograniczenie liczby podmiotów do 8 liczących się linii żeglugowych. Każdy kolejny rok przynosi zmniejszenie tej liczby i nie należy się spodziewać w najbliższym czasie zmiany tej tendencji. Uważam, że to bardzo niepożądane zjawisko ponieważ zbyt duża koncentracja kapitału po stronie armatorów powoduje coraz mniejsze możliwości negocjacyjne po stronie ich klientów. Jak wiadomo nie od dziś monopolista nie daje żadnych korzyści swoim klientom. Dwa lata temu w walkę o dominację na morzu włączył się chiński armator więc niewątpliwie jest to ciekawa arena do obserwacji, jednak to temat na dłuższą dyskusję – dodaje prezes firmy Nautiqus.

Nautiqus został założony w 2008 roku. Pomimo rozpoczynającego się wtedy kryzysu udało nam się przetrwać i zbudować markę o silnej pozycji na rynku. Wyróżnia nas 100 proc. polskiego kapitału.

Trzy filary filozofii działania firmy Nautiqus to:

1. Wysoka jakość świadczonych usług połączona z indywidualnym podejściem do klienta,

2. Specjalizacja w produktach spożywczych dzięki posiadanej wiedzy i zdobytemu doświadczeniu,

NASTĘPNA STRONA

POLECANE

KOMENTARZE

+ DODAJ KOMENTARZ

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!