PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

PARTNER SERWISU

Prezes Makaronów Polskich na EEC 2018: W 1989 roku uwierzyłem w bycie biznesmenem

Prezes Makaronów Polskich na EEC 2018: W 1989 roku uwierzyłem w bycie biznesmenem Zenon Daniłowski, fot. PTWP
0 0

W 1989 roku uwierzyłem, że jest szansa zostać biznesmenem. Wielu wówczas w to uwierzyło, dzięki czemu mieliśmy boom przedsiębiorczości – powiedział Zenon Daniłowski, prezes zarządu Makaronów Polskich podczas debaty pt. „Trzecia dekada budowy polskiego biznesu spożywczego – sukcesy i wyzwania” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Jego zdaniem, te trzy dekady były ze wszech miar udane. - Nawet ci, którym nie udało się odnieść spektakularnego sukcesu, wiele się nauczyli. Można było także zarobić przyzwoite pieniądze – dodał.

Zaznaczył, że do około roku 2000, polskie firmy skupiły się na budowaniu mocy produkcyjnych. - Wierzyliśmy, że samo posiadanie mocy wytwórczych pozwoli odnieść sukces na rynku. Walka o przetrwanie na konkurencyjnym rynku była dopiero drugim etapem – powiedział prezes Daniłowski.

Okres tej walki także podzielił na etapy. - Pierwszym była walka o jakość produktów. Wprowadzano pierwsze systemy jakości i HACCP. Gdy już osiągnięto doskonałą i powtarzalną jakość, kolejnym wyzwaniem, jaki postawił przed nami rynek, była innowacyjność – mówił Zenon Daniłowski.

Uważa on, że kolejnym wyzwaniem, przed którym stoją polskie firmy spożywcze, jest inwestowanie w marketing. - Wielu przedsiębiorców, w tym ja, nie ma odwagi poważnie zainwestować w marketing. Działamy jako producenci marek własnych czy w biznesie B2B. Jest to oczywiście działalność rentowna, ale zyski są mniejsze niż mogłyby być – uważa.

W części debaty poświęconej sukcesji Daniłowski zaznaczył, że Makaronów Polskich jako spółki giełdowej, nie dotyczy wprost temat sukcesji.

- Pokolenie 50+, które na początku lat 90. zaczynało tworzenie firm, wchodzi w wiek emerytalny i pojawia się problem co dalej. Dobrze, że dyskutujemy na ten temat, są pewne propozycje rozwiązań. Myślę, że znajdziemy jakieś rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkich. Dużo do zrobienia ma tutaj państwo, które powinno stworzyć system żeby te firmy rodzinne nie zostały roztrwonione. Ważną rolę do odegrania mają także samorządy. W Niemczech jeżeli przedsiębiorca kończy 50 lat to dzwonią i pytają jak mu pomóc. Może nie ingerencja, ale taka życzliwa pomoc ze strony otoczenia biznesu byłaby wskazana - dodał.

Daniłowski zauważył, że tylko 8 proc. sukcesorów chce przejąć biznes po rodzicach, a z drugiej strony ponad 70 proc. rodziców chce przekazać biznes dzieciom.

- To problem. Młode pokolenie chce robić własną kariery z różnych przyczyn. Być może biznesy rodziców są dla młodych niezbyt sexy. Trzeba wstać rano, napracować się. Oczywiście, są za to godziwe pieniądze, ale młodzi wolą start-upy i zarabianie pieniędzy w sposób lżejszy niż rodzice - przyznał.

POLECANE

KOMENTARZE

+ DODAJ KOMENTARZ

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!