PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

PARTNER SERWISU
partner serwisu

Stosowanie soi GMO w paszach może być przedłużone najwyżej o dwa lata

0 0

Możliwość dodawania soi genetycznie modyfikowanej do pasz będzie przedłużona, ale nie jak wcześniej proponował resort rolnictwa o 5 lat, ale o najwyżej dwa lata - poinformował minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało projekt nowelizacji ustawy po raz kolejny przedłużający moratorium na stosowanie soi genetycznie modyfikowanej do 1 stycznia 2024 r., czyli o 5 lat. Obecnie obowiązujące przepisy zezwalają na dodawanie do pasz soi GMO tylko do końca tego roku. Projekt w marcu trafił do konsultacji społecznych.

W ustawie o paszach z 2006 r. jest zakaz karmienia zwierząt paszami genetycznie modyfikowanymi, do takich należy soja GMO, którą Polska sprowadza z Ameryki Południowej. W praktyce okazało się, że soi, nie można zastąpić rodzimymi roślinami białkowymi. Dlatego Sejm kilkukrotnie przesuwał zakaz.

"Zaproponuję ustawę, w której wskażę konkretną drogę zastąpienia białka sojowego białkiem ze źródeł krajowych. Stosowanie soi GMO może być przedłużone maksymalnie na dwa lata" - powiedział minister.

Ardanowski przypomniał, że od kilku lat jest realizowany program, którego celem jest zwiększenie produkcji krajowego białka roślinnego. Chodzi o opracowanie takich technologii i odmian roślin białkowych, które można uprawiać w naszym klimacie, a ich produkcja dla rolników byłaby dochodowa.

Zdaniem szefa resortu dotychczasowe prace odpowiedziały na wszystkie pytania - Polska nie musi być uzależniona od białka importowanego z zagranicy. Problemem jest niechęć przemysłu paszowego. Część firm zagranicznych nastawiona jest na produkcję pasz przy użyciu soi (GMO), dlatego kompletnie nie są zainteresowane innymi roślinami białkowymi.

"Program białkowy się rozwija, więc trzeba podjąć decyzję o stopniowym ograniczaniu importu soi z Ameryki. Będę o to postulował, nie widzę powodu przesuwania w nieskończoność moratorium, bo tylko wysyła się nieczytelne sygnały, że jest to gra" - mówił.

Jak dodał, nie ma powodu wydawania ponad 4 mld zł rocznie na import soi, na białko, które może być wyprodukowane w Polsce i dać dochód polskim rolnikom. Ponadto zaznaczył, że obecnie Europa Zachodnia odchodzi od soi, np. podobny program zastąpienia soi innymi roślinami białkowymi wprowadziła Francja.

To nieprawda, że rolnicy nie chcą uprawiać roślin wysokobiałkowych, ale muszą mieć, gdzie je sprzedawać - przekonywał minister. Zaznaczył, że rośliny wysokobiałkowe, są potrzebne dla płodozmianu, ulepszają one glebę.

"Ale rolnicy muszą mieć z tego dochód i muszą mieć, gdzie sprzedać. Potrzebne są więc działania na rzecz organizacji rynku, by miał kto kupić, przetworzyć i sprzedać do mieszalni pasz" - wyjaśnił minister.

POLECANE

KOMENTARZE: (1)

+ DODAJ KOMENTARZ

rolnik 05-07-2018, 07:10:

Widzę że zaklęciami chcemy uzdrowić rynek. Po pierwsze rośliny motylkowe na dzień dzisiejszy są nieopłacalne i to że minister powie że się opłaci nie wystarczy. Po drugie na dzień dzisiejszy łubin bobik zawierają związki antyżywieniowe i nie nadają się do żywienia szczególnie drobiu. Po trzecie ile wydano pieniędzy lub ile zmarnotrawiono pieniędzy na tzw. program białkowy? gdzie są efekty? Czy pieniądze podatnika mają być marnotrawione bo ktoś na tym robi sobie politykę.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.