PARTNER PORTALU
PARTNERZY PORTALU
Bakalland - partner portalu Crédit Agricole - partner portalu

PARTNER SERWISU

Ujednolicenie znakowania żywności wolnej od GMO ułatwieniem dla konsumentów i producentów

Ujednolicenie znakowania żywności wolnej od GMO ułatwieniem dla konsumentów i producentów fot. shutterstock
0 0

„Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!” – pod takim hasłem odbyła się debata o wprowadzeniu jednolitego znakowania żywności „wolnej od GMO” w Polsce wzorem innych systemów europejskich min. niemieckiego systemu „Ohne Gentechnik” i austriackiego „Ohne Gentechnik Hergestellt”.

Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich, zwrócił uwagę na rangę zagadnienia we wspomnianych krajach, gdzie wątek jednolitego znakowania żywności „wolnej od GMO” zyskał wymiar polityczny.

– W trakcie debaty i prezentacji przedstawicieli z Austrii i Niemiec mogliśmy zauważyć, że w przypadku jednolitego znakowania żywności „wolnej od GMO” kluczowy jest nacisk i oddziaływanie na polityków i branżę ze strony społeczeństwa obywatelskiego. W Austrii w 1997 roku odbyło się referendum obywatelskie, które spowodowało zmiany i rozpoczęcie pracy nad tym zagadnieniem. Podobnie w Niemczech wpłynął na to ruch ze strony konsumentów. My swoją kampanię obywatelską prowadzimy od 8 lat i widać, że po woli przynosi to efekty, aczkolwiek nie jest to jeszcze mocny temat w debacie publicznej. W przypadku Austrii i Niemiec był to temat polityczny i wszyscy o nim mówili, stąd te zmiany były wdrożone dużo szybciej – tłumaczył Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich.

– Konkretne przykłady od naszych zachodnich sąsiadów, którzy kilkanaście lat temu byli w tym samym miejscu co my teraz, sprawiają, że warto się otwierać i korzystać z ich doświadczeń. Wyzwanie polega na tym, że zapraszaliśmy na nasze spotkane zarówno branże jak i polityków, którzy jednak niespecjalnie chcą być tutaj obecni. W tamtych demokracjach wszyscy byli zaangażowani, a u nas tego brakuje. Dzisiejsze spotkanie jest kolejnym przez te 8 lat, które ma na celu prowadzić do tego, żeby konsument był odpowiednio poinformowany i świadomy na temat żywności wolnej od GMO – dodał Rafał Górski.

Z kolei Przemysław Gawlas, przedstawiciel Stowarzyszenia Danube Soya Organization na Polskę, podkreślił ogromne ułatwienie poprzez ujednolicenie znakowania żywności „wolnej od GMO” zarówno dla samych konsumentów jak i producentów i dystrybutorów żywności, którzy w dużo prostszy sposób będą mogli eksportować i importować swoje towary.

– Głównym argumentem przemawiającym za ujednoliceniem znakowania żywności „wolnej od GMO”, patrząc na przykłady Austrii i Niemiec, jest ułatwienie dla konsumentów. Jednolite oznaczenia spowodują świadomy przekaz dla konsumentów, którzy będą mogli w łatwy sposób sięgnąć po produkty bez GMO, tak jak np. mamy w sklepach oznaczenie produktów Eko z charakterystycznym zielonym znaczkiem, co jest przejrzyste dla konsumenta. Daje to dobry przekaz zarówno dla producentów, sprzedawców jak i konsumentów. Jeden uniwersalny znak ułatwi komunikacje w społeczeństwie. Dodatkowo uniwersalny znak dla wszystkich państw uprości handel pomiędzy różnymi krajami i wymianę towarów – stwierdził Przemysław Gawlas, przedstawiciel Stowarzyszenia Danube Soya Organization na Polskę. 

POLECANE

KOMENTARZE

+ DODAJ KOMENTARZ

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!